Kilka słów o mnie

Mam 21 lat, studiuję Analitykę medyczną. Uwielbiam zagłębiać się w tajemnice ludzkiego organizmu, przede wszystkim tego co jest związane ze zdrowym trybem życia. Oprócz tego jestem normalną, przeciętną kobietą - regularnie śledzę modowe trendy, bardzo często daje się porwać w zakupowy szał! Jeśli chodzi o hobby jest to przede wszystkim jazda konna ( jeżdżę od ponad 8 lat), muzyka i film. Będę więc pisać o wszystkim, ale czasami również o niczym. ;)
  • Wszystkich wizyt: 1716
  • Dzisiaj wizyt: 1
  • Wszystkich komentarzy: 7

Zdrowe odżywianie – Odpowiedzi

W poprzednim poście apropo zdrowego odżywiania wyjaśniłam w skrócie co powinno się robić, żeby organizm działał jak w zegarku. Co natomiast zrobić, gdy każdego dnia wstajemy o innej porze? Dzisiaj postaram się na to pytanie odpowiedzieć, a zostało ono postawione przez Agatę:

„Wszystko to o metabolizmie juz wiem.. ale mam jeden problem, codziennie inaczej wstaje.. czasami moj dzien zaczyna sie o 6 a czasem nawet o 11.. jak myslisz czy to moze miec zly wplyw na moj metabolizm? Kiedy wstaje o 10 to zdarza sie ze jem tylko 2 lub 3 posilki w ciagu dnia.. Jak moge to wyregulowac?”

Wstawanie każdego dnia o różnych porach powoduje rozregulowanie rytmu okołodobowego. Wiele procesów zachodzących w ludzkim organizmie jest od tego zależne. Co się więc dzieje, gdy się nie wysypiamy i wstajemy „w południe”? Stajemy się podatni na otyłość i cukrzycę. Winę ponosi współczesny tryb życia, szczególnie młodych ludzi. Obecnie jesteśmy nastawieni na tryb nocny – na wakacjach często chodzimy na imprezy, wracamy późno do domu, czasami lekko „podpici”… i co robimy? Jemy przed snem! Co jest chyba największym grzechem jeśli chodzi o próbę utraty kilku kilogramów. Efekt jest zupełnie odwrotny.

W czasie snu nasz organizm jest nastawiony na ODPOCZYNEK. Wyobraźcie sobie sytuację – kładziecie się wyczerpane do łóżka po ciężkim dniu i macie na uszach słuchawki z metalową muzyką na „full” – zaśniecie? Hm… Raczej nie. ;) To samo przeżywa nasz organizm, kiedy najemy się przed snem. Zamiast odpocząć po calym dniu pracy, musi jeszcze nadrabiać w nocy. Jak wygląda poranek? Jesteśmy zmęczone, wręcz wyczerpane i nie mamy na nic ochoty.

Więc wstawanie o różnych porach, jedzenie raz 2 raz 5 posiłków w ciągu dnia ma bardzo zły wpływ i na zdrowie i na nasze samopoczucie. Sama miałam z tym problem, miałam dużo do zrobienia kładłam się późno i następnego dnia nie dawałam rady wstać o wyznaczonej godzinie. Musiałam się przełamać w sobie… Nastawiałam nawet 4 budziki i kierowałam pierwsze kroki do kuchni i robiłam kawę. Z czasem przyzwyczaiłam się do zmiany trybu życia. Kładłam się średnio o 23-24, ale ostatni posiłek jadłam max o godzinie 19.30. Jeśli czułam głód robiłam zieloną herbatę lub piłam dużo wody – tworzą wrażenie sytości. Następnego dnia już bez budzików budziłam się około 9, 10 i zaczynałam REGULARNE jedzenie o 10.30.

Zatem moje drogie – Kładziemy się o podobnych porach, jak już się nam zdarzy zarwać noc nic się wielkiego nie stanie (jeśli nie będziemy się objadać i jeśli nie będzie się to zdarzało często!) jemy co 2-3 godziny 5 POSIŁKÓW DZIENNIE, tutaj przykład:

10.30 – śniadanie

12.00 – drugie śniadanie

14.30 – obiad

16.00 – podwieczorek

18.30 – kolacja

Po paru dniach zaczniecie się czuć lepiej i nie będziecie miały napadów głodu przed snem. No i najważniejsze – WYSYPIAĆ SIĘ! W końcu sen to najlepsze lekarstwo. Same po jakimś czasie poczujecie, że wszystko działa jak w zegarku! Oczywiście wymaga to silnych nerwów i paru wyrzeczeń, ale chyba dla zdrowia można zrobić wszystko. ;)

Mam nadzieje, że choć trochę pomogłam. W razie kolejnych pytań piszcie! ;)

Trendy! – Nowości w mojej szafie

Wczoraj w końcu udało się wybrać na zakupowe szaleństwo! Jechałam przede wszystkim z zamiarem kupienia kurtki i butów na jesień. Udało się… Wróciłam bardzo zadowolona! ;)
Na początku chodziłam od sklepu do sklepu, żeby mieć jako takie porównanie. Ostatecznie wylądowałam w Stradivariusie!
Kurtka jest skórzana z nowej kolekcji – była droga, ale będę ją nosiła długie lata. Zdjęcie dodam następnym razem, jak w końcu dorwę nowe baterie do aparatu!
Jeśli chodzi o BUTYczarne ze świecącej skóry, glanowate… Niezawiązane do końca wyglądają świetnie z rurkami!

Po zakupieniu wszystkiego co zaplanowałam miałam już wychodzić, kiedy przypomniałam sobie, że jeszcze nie odwiedziłam H&M’u. Stwierdziłam, że zajrzę i sprawdzę co nowego. W moje ręce wpadły czarne rurki za 79,99 zł:

A potem przeceniona, fioletowa apaszka za 20 zł, której zdjęcie też dodam następnym razem.

Zakupy zaliczam do bardzo udanych, nareszcie nie będę marzła na spacerach wieczorami. ;) Teraz z niecierpliwością czekam na wyprzedaże, będzie na co polować… ;)

Trendy! – Bransoletki

Za kilka tygodni mam urodziny… Wymarzyłam sobie bransoletkę z zawieszką – mam już obiecaną, ale muszę najpierw poszukać jaka by mnie interesowała. Zaczęłam więc wertować internet. Nie zdawałam sobie sprawy z tego, że jest tyle wzorów! A jakie różnorodne ceny! Np na Allegro można masowo zamawiać bransoletki z metalowymi zawieszkami (do wybory, do koloru) za 1 zł! Moja koleżanka zamówiła ich jakiś czas temu ponad 50 – oczywiście zebrała zamówienia od paru osób. Doszły, widziałam – dobrze skomponowane super wyglądają.
Znajdziecie je TUTAJ
Ja jednak szukam czegoś większego – chciałabym żeby zawieszka była widoczna… Oto kilka moich typów:

Serduszka bardzo mi się podobają. Znalazłam też coś bardzo ciekawego:

Zawieszka w kształcie puzla ze znaczkiem DKMS!

„Z myślą o drugim człowieku i walce z białaczką, Firma Lilou, słynąca z biżuterii personifikowanej oraz Fundacja DKMS Polska jednoczą siły. Już od 13 maja w salonach Lilou na terenie całego kraju i w sklepie internetowym dostępna będzie wyjątkowa zawieszka w kształcie puzzla, który jest logotypem Fundacji DKMS. „

Dokładne informacje znajdziecie TUTAJ

A moim numerem JEDEN jest to cudo! Nie wiem gdzie to dorwę, ale jest fantastyczna!:

Aż się ma ochotę zjeść tą zawieszkę. :P

Również polecam do odwiedzenia stronę sklepu Apart, gdzie można znaleźć fajne Charmsy w promocyjnych cenach. Sama się skusiłam i kupiłam 2.
Znajdziecie je TUTAJ

Jest co oglądać i naprawdę jest z czego wybierać! Decyzja będzie trudna.. ;)

PS: Chciałam bardzo podziękować za pierwsze komentarze i nadesłane zdjęcia! Swetry są świetnie – do tego marynarka wielka torba i można wyruszyć w miasto! ;)

Proszę też żebyście w komentarzach zostawiały adresy swoich blogów/stron. Chętnie bym je obejrzała no i oczywiście dodała do Blogrolla!

Trendy! – Swetry na jesień 2012

Zawsze przed wybraniem się na zakupy wertuję mnóstwo stron internetowych sieciówek, żeby wiedzieć gdzie będę mogła znaleźć to czego szukam. Za oknem robi się szaro, dni są krótsze i chłodniejsze… Niestety jesień zbliża się wielkimi krokami! Najwyższy czas aby zaopatrzyć się w jakiś ciepły, ale również stylowy sweter. Znalazłam kilku fajnych kandydatów. ;)

1. Kremowy sweter by H&M (129.90 zł):

Wygląda naprawde super! Jestem fanką kremowych ubrań, ponieważ dodają one wiele gracji i szyku. Ta propozycja H&M’u wygląda jak ręcznie robiona. Obawiam się jedynie, że sweterek ten może być jednak zbyt krótki – nie lubię wystawiać nerek na zimno! :D

 

2. Żółty sweter RESERVED (99,99 zł):

Kto powiedział, że jesień to ponure kolory? Reserved prezentuje nam tej jesieni swetry dostępne w wręcz wiosennych kolorach! Dostępne w serii Beautiful story. Ten ze zdjęcia na pewno wyląduje u mnie w szafie – bardzo lubię rękawy 3/4 (są bardzo wygodne, nie przeszkadzają w codziennych czynnosciach), do tego rękawy i dół zakończone delikatnymi ściągaczami. Super!

 

3. Szary z nadrukiem H&M (99,90 zł):

Propozycja luźna, ukryje wszelkie niedoskonałości! Szeroki dół pozwala na łączenie tego swetra praktycznie ze wszystkim. Dodatkowo nadruk dodaje mu elegancji, a delikatny dekolt pokaże damskie obojczyki.

 

4. Kremowy z brylancikami ZARA (199 zł):

Prawdziwe dzieło sztuki! Fantastycznie wykończony z wszytymi brylancikami na ramionach i złotymi suwaczkami. Coś pięknego! Z odpowiednimi dodatkami idealny na każdą okazję!

 

5. Sweter BKS z gradientem BERSHKA (99,90 zł):

Dostępny w dwóch odcieniach: zielony i buraczkowy. Podkreśli każdy kolor oczu! Nie ma nic lepszego jak lśnić podczas złotej jesieni!

 

To moje jesienne typy! Będę chciała mieć każdy w swojej szafie, chociaż będę szczęśliwa, jeśli będę mogła mieć przynajmniej 2 z nich. ;) A wy co o nich myślicie? Który byście wybrały? :)

Część I – Jak ustabilizować metabolizm?

Termin metabolizm jest ostatnio bardzo często używany – czy to w programach o zdrowym odżywianiu, czy tych dotyczących szybkiego odchudzania. Oczywiście jest to podstawa do zmniejszenia wagi ciała, ale również do polepszenia samopoczucia i zwiększenia energii.

Ogólnie można powiedzieć, że metabolizm to wszystkie procesy zachodzące w naszym organiźmie, które biorą udział w utrzymywaniu jego prawidłowej gospodarki. Nie będę się tu rozpisywała o żadnych szlakach metabolicznych, bo nie chcę tutaj robić mini encyklopedii. Skupię się na roli DOBREGO metabolizmu na nasze zdrowie.

Najważniejszy jest SEN!

Naukowo zostało już dawno wyjaśnione, że w czasie snu nasz organizm odpoczywa, układ pokarmowy również – jelita spowalniają swoją pracę (perystaltyka), uwalnianie enzymów jest zmniejszone. Jednym z największych błędów jakie robimy jest obiadanie się przed snem – zmuszamy nasz organizm do pracy w czasie, kiedy powinien odpoczywać! Co to powoduje? – spowolnienie metabolizmu -> rano wstajemy zmęczeni, niewyspani, nie mamy na nic ochoty.

Jedz 5 posiłków dziennie!

Jedzenie 5 posiłków dziennie w odstępach 2-3 godzin stabilizuje pracę organizmu. Ważne również jest żeby jadać o podobnych godzinach – wtedy nasz żołądek będzie wiedział, kiedy produkować enzymy trawienne. Ludzki organizm jest bardzo zorganizowany i uwierzcie mi, że byłybyście w szoku, gdybyście jadały regularnie – to pierwszy i najważniejszy krok do zrzucenia ZBĘDNYCH kilogramow i świetnego samopoczucia!

Pij dużo zielonej herbaty!

Zielona herbata pochodzi z Chin, ale w ostatnich latach robi furrorę na zachodzie. Dlaczego? Powodów jest bardzo wiele! Przede wszystkim jej regularne spożycie powoduje zwiększenie spalania tkanki tłuszczowej ( nawet o 17% !!!). Czytałam również o wielu badaniach jakie robi się nad zieloną herbatą, dotyczące jej pozytywnego wpływu na nowotwory, chorobę Alzheimera, stwardnienia rozsianego itd. W każdym razie – nalezy pić zieloną herbatę CODZIENNIE po minimum 2 filiżanki! Możecie zamienić zwykłą herbatę na zieloną, a nawet kawę! Ja jestem ogromna fanką tej odmiany herbaty, choć przyznam, że na początku trochę się krzywiłam pijąc ją… Jest dosyć gorzka. Ale znalazłam na to świetny sposób – wystarczy wycisnąc do filizanki troszeczkę soku z cytryny – efekt piorunujący! ;)

Woda, woda i jeszcze raz woda!

Noś ją zawsze przy sobie gdziekolwiek jesteś! Wszelkie procesy zachodzące w naszym organizmie potrzebują wody jako środowiska – jeśli będziemy jej dostarczały dużo naszym komórkom, metabolizm od razu ruszy z kopyta!

Przytoczyłam wam tylko kilka najważniejszych porad, które przyspieszą metabolizm. Jeśli chcecie znaleźc więcej, wystarczy zagooglować. ;) W kolejnym wpisie dotyczącym zdrowego odżywiania przybliżę rolę błonnika! Jeśli macie jakieś pytania – piszcie maile! Z przyjemnością na nie odpowiem. ;)

Pozdrawiam was ciepło i uciekam na drugie śniadanie – dzisiaj mix owoców z musli zalane jogurtem naturalnym.

Przywitanie przy gorącej Latte.

Chciałam serdecznie powitać w moim malutkim miejscu, gdzie będę dzieliła się z wami wszystkimi moimi przemyśleniami, poradami, ciekawostkami. Jestem studentką 3 roku Analityki medycznej, więc będzie sporo o zdrowiu i sposobie życia. Oczywiście jestem kobietą, zatem będzie sporo o zdrowym odżywianiu się ( jak 90% kobiet nie jestem zadowolona z własnego wyglądu – niestety. ) i zdrowym trybie życia!

Możecie się spodziewać dosłownie wszystkiego… Każdy kolejny wpis będzie zależał od dnia! ;)

Dzisiaj chciałam wam pokazać jak łatwo można zrobić kawe Latte bez żadnych profesjonalnych ekspresów:

Wystarczy zrobić kawę rozpuszczalną z 2 łyżeczek w małym dzbaneczku z tzw „dziubkiem”. Wysoką szklankę wypełnić mlekiem do ok 3/4 obj. Jeśli chodzi o mleko, ja osobiście wolę to z 2% zawartością tłuszczu (czyli butelka z żółtą zakrętką). Mleko podgrzać w mikrofali przez ok. 40 sekund (nie zagotować!). Nastpęnie wystarczy je  delikatnie spienić najprostszym spieniaczem do mleka ( dostępne np w Ikei za dosłownie parę złotych) i wlać kawę DELIKATNIE po ściance – kawa będzie tworzyła piękną warstwę pomiedzy spodem a pianką. Polecam!

PS: Pracuję jeszcze nad wyglądem bloga, więc narazie będzie wyglądał mało estetycznie.